|
|
Temidaniedziela, 31.stycznia.2010, 22:27 79.163.32.80 |
|
Tradycja, która ciągnie się od starożytności, poprzez średniowiecze, aż do dzisiaj, słodziutkie romansiki, ogłupiajace gazety, rady: ,,jak usiedlić chłopaka", seriale- wszędzie jest miłość, zakochanie, zauroczenie, czy inne pierdółki. A co kształtuje masy? Z biegiem czasu prawie każdy stawia sobie za cel posiadanie partnera. A że dziewczyny zawsze uważało się za te słabsze, potrzebujące wsparcia- dlatego te, które tego ,,wsparcia" nie mają, są uważane za nieudacznice. Mnie już te pytania o ,,drugą połówkę" tylko śmieszą. Przecież mam lustro ;> Pozdrawiam. |
|
|
pavliniakwtorek, 2.lutego.2010, 20:12 83.29.62.215 |
|
Doskonale rozumiem o co Ci chodzi. Ja na codzień spotykam się z opinią fajna, ale bez faceta. Przy czym to bez faceta zdaje się przysłaniać całą moja pozostała osobowość. Ludzie chcą na siłę mnie swatać, a faceci robić mi "łaske" i ze mna być. Nikt nawet nie raczy zapytać mnie o zdanie i przyjąc do wiadomości, że ja na razie w miłość nie wierzę, bo to co do tej pory mnie spotykało skutecznie uniemożliwia mi patrzenie na miłośc jako na obiekt pożądania. Choc wiadomo znajdują się też tacy ludzie, któzy moją postawę szczerze podziwiają i mówią, że z możliwością "takiego wyboru" cięzko jest być samym. Ja za zakompleksionego singla się nie uważam - przeciwnie uważam się za osobę świadomie nie chcącą się wiązać po to aby na tym etapie na jakim znajduje się jej życie zostać szczęścliwym
|
|
|
jklsobota, 6.lutego.2010, 14:26 89.191.147.124 |
|
podróżować z przyjaciólką albo poszukac sobie faceta pantoflarza.
|
|
|
panna smentna.poniedziałek, 8.lutego.2010, 20:31 84.38.160.60 |
|
dobry temat. sama zmarnowałam kilka lat swojego życia na rozgryzanie go. i doszłam do wniosku, że kobiety zaprzepaściły szansę na złamanie stereotypu postrzegania ich przez pryzmat związku. zamiast tego wyrzekły się tej odrobiny szacunku, który okazywali im faceci. i teraz same muszą się za nimi uganiać. a mogły siedzieć na kanapie i wybierać... ehhh porąbane to wszystko |
|
|
almostpiątek, 12.lutego.2010, 13:18 83.25.251.221 |
|
ja uważam, że singielka może być równie szczęśliwa, co laska mająca drugą połowę, a nawet bardziej ;D
|
|
|
pearponiedziałek, 22.lutego.2010, 22:10 83.26.63.154 |
|
Tak przypadkiem weszłam, zaczęłam czytać i zainteresowało mnie... ;)
|
|
|
by kasia.sobota, 6.marca.2010, 20:31 89.73.176.84 |
|
zupelnie sie z toba zgadzam tez jestem singlem i jak slysze ze jestem glupia ze chce byc sama, to az mam ochote krzyczec! pozdrawiam i czekam na koljne notki! |
|
|
zamagg.poniedziałek, 15.marca.2010, 15:29 80.48.56.103 |
|
Nie uważam, żeby o wartości kobiety decydowało to, czy jest w związku czy nie. Faktem jest oczywiście, że dużo osób (w większości dziewczyn!) tak myśli. Szkoda mi kobiet, które są z facetami tylko po to, żeby nie być same. Znam osobiście kilka takich przypadków i mogę tylko powiedzieć, że jest to godne politowania. |
|
|
utopijnaśroda, 17.marca.2010, 19:06 83.22.156.235 |
|
bardzo mi przykro , że patrzysz przez taki pryzmat na świat
|
2009
październik (2)
listopad (1)
2010
styczeń (1)
luty (1)
marzec (3)
brak kategorii (8)
wszystkie (8)